
Naturalny żel do higieny intymnej
Biożel to naturalny żel do codziennego mycia okolic intymnych, także przy skórze skłonnej do podrażnień. Kwas mlekowy trzyma jego pH nisko, tak jak lubią to okolice intymne, a bioferment wspiera ich naturalną równowagę. Ma tylko siedem składników, bez SLES, perfum i olejków eterycznych. Nie wysusza i nie piecze.


najczęstsze pytania – FAQ
Nie. Biożel to kosmetyk do codziennej higieny, a nie lek. Pomaga utrzymać niskie pH, w którym dobrze czują się dobre bakterie, nie wysusza skóry i nie piecze. Infekcji jednak nie wyleczy ani przed nią nie ochroni. Jeśli masz objawy, takie jak nietypowa wydzielina, nieprzyjemny zapach, świąd, pieczenie albo zaczerwienienie, które nie mijają, idź do ginekologa. Nie odkładaj wizyty dlatego, że używasz dobrego żelu. Biożel może być częścią codziennej higieny, ale nie zastąpi diagnozy ani leczenia.
To dwie różne sytuacje. Jeśli pieczenie pojawia się zaraz po myciu, na przykład na skórze podrażnionej goleniem albo tarciem, i mija po spłukaniu wodą, może reagować skóra. Wtedy przestań używać Biożelu na kilka dni i myj się samą wodą. Jeśli pieczenie wraca, trwa, nasila się albo towarzyszą mu nietypowa wydzielina, świąd, nieprzyjemny zapach czy pieczenie przy oddawaniu moczu, to nie jest reakcja na żel. Idź do ginekologa. Przy pierwszym użyciu na podrażnionej skórze może pojawić się lekkie, kilkusekundowe mrowienie. Jeśli trwa dłużej albo powtarza się przy każdym myciu, przestań używać żelu.
Raz dziennie, wyłącznie z zewnątrz. Nie myj wnętrza pochwy. Częstsze mycie nie znaczy lepsza higiena i może rozstroić naturalną równowagę. W czasie okresu możesz myć się dwa razy dziennie. Przy podrażnieniu zasada jest prosta: im mniej, tym lepiej. Ogranicz się wtedy do samej letniej wody. W ciąży i po porodzie Biożel możesz stosować do zewnętrznego mycia, ale po porodzie, zwłaszcza przy szwach, kieruj się zaleceniami położnej lub lekarza.
Biożel stworzyliśmy z myślą o skórze skłonnej do podrażnień. Ma tylko siedem składników, łagodny detergent z glukozy i niskie pH, nie ma SLES, perfum ani olejków eterycznych. Każdy składnik może jednak kogoś uczulić, także naturalny. Przed pierwszym użyciem nałóż odrobinę na zgięcie łokcia i obserwuj skórę przez 24-48 godzin.
Łagodną substancję myjącą, na przykład glukozyd decylowy. Kwas mlekowy, który trzyma pH nisko. Składniki, dzięki którym skóra po myciu nie jest sucha, jak pantenol i gliceryna. I jak najmniej dodatków: bez SLS i SLES, bez perfum, bez olejków eterycznych, bez barwników. Biożel ma do tego bioferment Microbiome Stimuli Base, który wspiera dobre bakterie.
Biożel nie ma dodanego zapachu, perfum ani olejków eterycznych. Podczas mycia możesz poczuć jedynie śladową, naturalną woń jego składników, która znika po spłukaniu. Tak ma być. W okolicach intymnych zapach z kosmetyku nie jest potrzebny, a perfumy i olejki eteryczne mogą podrażniać.
Bo nie ma w nim SLES, mocnego detergentu, który w wielu żelach odpowiada i za gęstą konsystencję, i za obfitą pianę. Biożel myje łagodnym detergentem z glukozy, który pieni się spokojniej. Mało piany nie znaczy słabsze mycie. Wystarczy niewielka porcja rozprowadzona dłonią z wodą.
Kwas mlekowy trzyma pH żelu nisko, tak jak lubią to okolice intymne. To ta sama substancja, którą wytwarzają pałeczki kwasu mlekowego. Bioferment Microbiome Stimuli Base wspiera dobre bakterie. W praktyce czujesz to tak: po myciu skóra nie jest sucha, nie ściąga i nie piecze. Biożel nie odbudowuje mikroflory i nie leczy. Pomaga po prostu nie przeszkadzać temu, co Twoje ciało robi samo.
naturalnie warto wiedzieć
Okolice intymne mają kwaśniejszy odczyn niż reszta skóry. Pilnują go dobre bakterie, głównie pałeczki kwasu mlekowego. Same produkują kwas i w ten sposób trzymają z daleka te mniej przyjazne. Mydło i perfumowany żel pod prysznic to w tym miejscu zły pomysł, bo podnoszą pH i rozstrajają cały układ.
Biożel stworzyliśmy do codziennego mycia okolic intymnych, także przy skórze skłonnej do podrażnień. Ma jedynie siedem składników. Myje glukozydem decylowym, łagodną substancją myjącą z glukozy. Kwas mlekowy to dokładnie ta substancja, którą wytwarzają pałeczki kwasu mlekowego, więc Biożel pomaga utrzymać pH, w którym dobrze się czują. Microbiome Stimuli Base, ten sam bioferment, który znajdziesz w balsamie Atop Stop, wspiera dobre bakterie. Pantenol i gliceryna sprawiają, że skóra po myciu nie jest sucha i nie piecze.
Biożel nie ma SLES, perfum ani olejków eterycznych, bo w tym miejscu nie są potrzebne, a mogłyby podrażniać. Dlatego jest rzadki i mało się pieni. Tak ma być.
Uczciwie: Biożel służy do codziennej higieny, nie do leczenia. Nie zastępuje wizyty u ginekologa.
Żele intymne o naturalnym składzie - bez sztucznych dodatków
Przy higienie intymnej mniej naprawdę znaczy więcej. Każdy dodatkowy składnik to kolejna rzecz, która może podrażnić skórę i śluzówkę. Dlatego Biożel ma tylko siedem składników, a każdy z nich ma swoje zadanie.
Nie ma w nim SLES, czyli mocnego detergentu, który pieni się obficie, ale wypłukuje ze skóry tłuszcz i potrafi ją podrażnić. Nie ma perfum ani olejków eterycznych, bo zapach w okolicach intymnych nie jest potrzebny, a może uczulać. Nie ma barwników. Jest za to łagodny detergent z glukozy, kwas mlekowy, który trzyma pH nisko, bioferment wspierający równowagę oraz pantenol i gliceryna, dzięki którym skóra po myciu nie jest sucha.
Na co zwrócić uwagę, wybierając naturalne kosmetyki do higieny intymnej?
Na cztery rzeczy.
pH. Żel do higieny intymnej powinien mieć niskie, kwaśne pH, zbliżone do naturalnego odczynu tych okolic. W Biożelu dba o to kwas mlekowy.
Substancję myjącą. Im łagodniejsza, tym lepiej. Szukaj żeli bez SLS i SLES. Biożel myje glukozydem decylowym.
Zapach. W okolicach intymnych zapach nie jest potrzebny, a perfumy i olejki eteryczne mogą podrażniać. Najlepszy jest żel bez zapachu albo taki, w którym czuć tylko naturalną, śladową woń składników.
Długość składu. Im krótszy, tym mniej rzeczy, które mogą podrażnić. Biożel ma siedem składników.
Uważaj też na obietnice. Żel do higieny intymnej służy do mycia, a nie do leczenia. Jeśli kosmetyk obiecuje, że wyleczy albo zapobiegnie infekcjom, obiecuje coś, czego żaden kosmetyk nie potrafi.
Czym różni się żel do higieny intymnej od zwykłego mydła?
Przede wszystkim pH. Każde prawdziwe mydło ma z natury odczyn zasadowy. Zdrowa skóra ciała radzi sobie z tym sama i szybko wraca do równowagi, ale okolice intymne potrzebują kwaśnego odczynu, żeby dobre bakterie mogły robić swoje. Mydło ten odczyn podnosi i rozstraja cały układ.
Żel do higieny intymnej ma pH niskie, kwaśne, zbliżone do naturalnego. W Biożelu dba o to kwas mlekowy, ten sam, który wytwarzają pałeczki kwasu mlekowego. Do tego Biożel nie ma zapachu, a mydła i żele pod prysznic często go mają. Dlatego okolice intymne myj wyłącznie łagodnym żelem o niskim pH albo samą wodą.
Natura. To proste.